Blog > Komentarze do wpisu
sport, sztuka czy ... ? - corrida w meksyku

przez kilka ostatnich stuleci corrida czyli walka czlowieka z bykiem jest ulubiona rozrywka meksykanskiego ludu. jest nawet wiecej niz tylko rozrywka - jest forma sztuki, taka sama jak malarstwo czy taniec, a najlepsi matadorzy sa ciesza sie popularnoscia rezerwowana w obecnych czasach dla gwiazd muzyki pop.

Ernest Hemingway tez uznawal corride za forme sztuki - jedyna, w ktorej artysta zagrozony jest podczas przedstawienia smiercia ...

      

        glowny artysta spektaklu - matador w swoim 'stroju swiatel'...

                      

                      druga glowna rola - pol tony poteznych miesni, nieustepliwosci i woli walki ...

     

             oraz sporo improwizowanej choreografii ...

walka sklada sie z trzech aktow:

w pierwszym tanczacy z rozowo-zolta plachta wokol rozjuszonego byka matador testuje zachowanie i umiejetnosci oponenta...

     

                      

        

nastepnie na arene wkracza picador. na koniu, chronionym przed poteznymi rogami byka gruba warstwa ochronnej 'zbroi' i zawiazanymi oczami majacymi uczynic go mniej plochliwym, picador nakluwa lanca grzbiet byka ...

                                     

                  

pojawia sie krew, jesli picador dobrze wykonal swoja prace byk bedzie odtad nosil glowe nizej ...

                           

akt drugi - banderilleros

grajacy drugie skrzypce toreadorzy wbijaja w kark zwierzecia metalowe szpikulce z haczykami majace dodatkowo rozjuszyc i oslabic zwierze ...

             

                     

akt trzeci - smierc

na arenie tylko matador ze szpada i czerwona plachta i byk wierzacy, ze wszystko jeszcze jest mozliwe ...

                  

              

                            

                

                                   

                                     przymiarka do ostatniej szarzy ...

                    

                     finalowe pchniecie szpady ...

                         

                                                 po walce ...

     

za wykazanie ponadprzecietnych umiejetnosci i stworzenie porywajacego spektaklu matador nagrodzony zostaje kwiatami, obiecujacymi usmiechami seniorit i uszami pokonanego rywala ..

piątek, 01 lipca 2011, obroni

Polecane wpisy

  • krolowa bruzdy

    w okolicach kanadyjskiej stolicy odbyly sie ostatnio tradycyjne zawody w poslugiwaniu sie plugiem. paniei panowie w wieku od lat dwunastu wzwyz demonstrowali sw

  • Happy St Patrick's Day

    ottawska parada z okazji dnia sw. patryka byc moze nie jest ani najwieksza, ani najbardziej znana, ale ma to cos, co ja zdecydowanie wyroznia sposrod innych - m

  • cockfight

    walka kogutow, dominikana.

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/07/01 05:47:56
Ja bym to raczej nazwała publiczną egzekucją . Tak sobie myślę ...może i u nas można by było uszlachetnić co niektóre profesje np : myślistwo .... artystyczne polowanie na jelenia lub sztuka zabijania dzika . Poruszyłeś kontrowersyjny temat ! Ciekawa jestem Twoich osobistych odczuć :) Pozdrawiam .
-
2011/07/01 09:23:38
Ja bym tego nawet nie nazwała egzekucją. Egzekucja z założenia ma być szybka i w miarę humanitarna, a to jest powolne i wyrafinowane katowanie zwierzęcia, aż do śmierci w nieopisanych męczarniach. Nie wiem też, co to ma wspólnego ze sztuką. W sztuce wykorzystuje się swój talent i natchnienie do stworzenia czegoś. W corridzie wykorzystuje się swoje sadystyczne skłonności do unicestwienia żywej istoty. Trudno to raczej nazwać twórczością.
-
2011/07/01 15:54:44
Ukamienowanie np; to też rodzaj egzekucji...wcale nie szybkie i nie humanitarne . Sztuka ma nas poruszać , wzbudzać emocje ....ludzie to dziwne stworzenia - porusza nas piękno ale też i takie widoki , zwłaszcza gdy jesteśmy " w stadzie " i tak jest od wieków . Osobiście jestem przeciwniczką zadawania jakichkolwiek cierpień a już w szczególności zwierzętom które są tak naprawdę bezbronne . Zabijanie dla rozrywki tłumu powinno być zakazane ! Rozumiem tylko zabicie zwierzęcia po to by wykarmić rodzinę .
-
2011/07/01 19:12:30
smierc byka uczestniczacego w corridzie nie jest nieunikniona - zdarza sie, ze z areny wynoszony jest matador, zdarza sie, ze byk jest przez widownie 'ulaskawiany' - jesli potrafil przekonac tlum do siebie swoja 'walka'. w przypadku smierci byka mieso szybko trafia do sprzedazy - jest spozywane przez ludzi, ktorzy tak czy inaczej potrzebuja zwierzecego bialka w swojej diecie. w wielu kulturach rytualne zabijanie zwierzat odgrywa wazna role - duzo wazniejsza niz nasze masakrowanie karpi na swieta ...
-
2011/07/01 21:51:00
Niewątpliwie widowisko-przeżytek mające swoje źrodło w rzymskich ociekających krwią arenach. Jak dla mnie widowisko obrzydliwe !
Biedne byki nerwowo reagujące na gwałtowny ruch zabijane przez wybrylantowanych elegancikow-celebrytów. Byk nie ma zadnej szansy na przezycie chyba, że zabojca zagapi sie wyczekujac na sposobna chwile do zadania morderczego pchnięcia. Zwierze jest zaszczute, oszalałe z wściekłości i bólu. Byk nie walczy, byk atakuje ruch. Człowiek to najbardziej okrutna maszyna do zabijania na Błękitnej Planecie-zabija dla przyjemności.
Jako młody chłopak czytałem Hemingway`a i musze powiedzieć, że nie podzieliłem jego fascynacji dla corridy. Polowanie li tylko dla przyjemności mysliwego tez jest dla mnie nie do przyjęcia.
-
2011/07/01 22:57:14
W odniesieniu do "nieuniknioności" śmierci byka i udzielanej mu "łaski", polecam lekturę tego artykułu: ratujkonie.pl/2010/12/340/. Pierwsza część dotyczy palio, druga - corridy właśnie. Samo "przygotowywanie" byka do walki trwa kilka dni i polega na wieloetapowym torturowaniu, w wyniku którego zwierzę staje na arenie już bardzo słabe i cierpiące. Dobrze by było, żeby ci, którzy z niezrozumiałych dla mnie powodów, decydują się uczestniczyć w tym widowisku, mieli chociaż szczątkową świadomość, co tak naprawdę oglądają.