Blog > Komentarze do wpisu
american white
pelican. czyli pelikan dzioborogi. zima jest okresem kiedy wielu mieszkancow kontynentu polnocnoamerykanskiego przemieszcza sie na poludnie. spotkany w parku la venta pelikan przyszedl na swiat prawdopodobnie w kanadzie. niewykluczone, ze kiedys juz sie z nim spotkalem (nie mam ostatnio najlepszej pamieci do twarzy) ...


     
 


                        
 
     
lubie biale pelikany. pamietam moje pierwsze spotkanie z nimi - jechalem waskim traktem przez prince albert park w saskatchewan, moje galki oczne pracowaly na zwiekszonych obrotach w poszukiwaniu dzikich stworzen, ktore zechcialyby dac sie sfotografowac.

trafienie na dzika nature w kanadzie jest wylacznie kwestia czasu, predzej czy pozniej na cos sie wdepnie, albo cos wejdzie na ciebie, po paru wiec chwilach natknalem sie na jezioro,jakies 200 m od drogi, po mojej prawej stronie, a na nim rzad bialych ptakow przesuwajacy sie w sposob wyraznie zorganizowany. prince albert park jest miejscem gdzie znajduje sie jedna z najwiekszych kolonii legowych pelikanow, to wiedzialem, nie wiedzialem wtedy, ze pelikany czesto lowia ryby grupowo - plynac lawa i robiac halas w wodzie swoimi skrzydlami zaganiaja ryby do plytkiej zatoki, gdzie te staja sie latwym lupem, albo pedza je w kierunku spokojnie czekajacej z rozdziawionymi dziobami  grupy swoich przyjaciol.


trakt byl waski, szersze miejsce, gdzie moglbym postawic samochod tak by nie blokowac drogi  widzialem jakies 100 m wczesniej, jechalem wiec jeszcze chwile, trafilem na odcinek gdzie dalo sie zawrocic pojazd, i kilka minut pozniej spokojnie zaparkowalem. bez pospiechu wyszedlem z auta, otworzylem tylne drzwi i zaczalem wybierac z torby rzeczy, ktore mialem zamiar zabrac ze soba na  podgladanie pelikanow. tereny legowe nie sa dostepne dla turystow, wiec nie mialem skrupolow - one i ja bylismy w miejscu publicznym.

nawet nie zauwazylem, kiedy za mna zatrzymal sie inny samochod, kiedy bylem gotowy ze swoim sprzetem i wyciagnalem glowe z pojazdu spostrzeglem za kierownica kobiete majaca dosc dziwny wyraz twarzy. podszedlem by zapytac ja czy moje parkowanie w tym miejscu stwarza jakis problem, ale to ona zaczela rozmowe pierwsza zadajac sciszonym, ale przejetym glosem pytanie:
- 'bedziesz fotografowal tego niedzwiedzia ... ?'
- ???
trzy metry przed moim samochodem leniwie czlapal wzdluz krawedzi drogi potezny czarny zwierz. zanim udalo mi sie wyjac z torby aparat pociagnal pare razy nosem, rzucil mi obojetne spojrzenie i zniknal w buszu. 

zdjecia pelikanow nie byly udane, ale moja indianska przyjaciolka uwielbiala te historyke. bialopiory ptak to bylo jej indianskie imie, niedzwiedz w wierzeniach jej plemienia symbolizuje (wsrod wielu innych rzeczy) przyjazn, a ja okazalem sie godny otrzymania wiadomosci od duchow jej przodkow ...                                                                         
czwartek, 31 stycznia 2013, obroni

Polecane wpisy

  • blisko lądu

    w okolicach statku pojawily sie mewy - l ąd musi byc niezbyt daleko ... 

  • fulmar

    jestem pelen podziwu dla tego ptaka - co najmniej trzy czwarte swojego czterdziestoletniego zycia spedza na pelnym morzu, preferujac morze zimne z czestymi szto

  • gannet

    jeden z najpiekniejszych i najwiekszy ptak zamieszkujacy polnocny atlantyk (rozpietosc skrzydel do 2 m) dla nas - swojski głuptak zwyczajny  A

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: