Archiwum
czwartek, 31 stycznia 2013
american white
pelican. czyli pelikan dzioborogi. zima jest okresem kiedy wielu mieszkancow kontynentu polnocnoamerykanskiego przemieszcza sie na poludnie. spotkany w parku la venta pelikan przyszedl na swiat prawdopodobnie w kanadzie. niewykluczone, ze kiedys juz sie z nim spotkalem (nie mam ostatnio najlepszej pamieci do twarzy) ...


     
 


                        
 
     
lubie biale pelikany. pamietam moje pierwsze spotkanie z nimi - jechalem waskim traktem przez prince albert park w saskatchewan, moje galki oczne pracowaly na zwiekszonych obrotach w poszukiwaniu dzikich stworzen, ktore zechcialyby dac sie sfotografowac.

trafienie na dzika nature w kanadzie jest wylacznie kwestia czasu, predzej czy pozniej na cos sie wdepnie, albo cos wejdzie na ciebie, po paru wiec chwilach natknalem sie na jezioro,jakies 200 m od drogi, po mojej prawej stronie, a na nim rzad bialych ptakow przesuwajacy sie w sposob wyraznie zorganizowany. prince albert park jest miejscem gdzie znajduje sie jedna z najwiekszych kolonii legowych pelikanow, to wiedzialem, nie wiedzialem wtedy, ze pelikany czesto lowia ryby grupowo - plynac lawa i robiac halas w wodzie swoimi skrzydlami zaganiaja ryby do plytkiej zatoki, gdzie te staja sie latwym lupem, albo pedza je w kierunku spokojnie czekajacej z rozdziawionymi dziobami  grupy swoich przyjaciol.


trakt byl waski, szersze miejsce, gdzie moglbym postawic samochod tak by nie blokowac drogi  widzialem jakies 100 m wczesniej, jechalem wiec jeszcze chwile, trafilem na odcinek gdzie dalo sie zawrocic pojazd, i kilka minut pozniej spokojnie zaparkowalem. bez pospiechu wyszedlem z auta, otworzylem tylne drzwi i zaczalem wybierac z torby rzeczy, ktore mialem zamiar zabrac ze soba na  podgladanie pelikanow. tereny legowe nie sa dostepne dla turystow, wiec nie mialem skrupolow - one i ja bylismy w miejscu publicznym.

nawet nie zauwazylem, kiedy za mna zatrzymal sie inny samochod, kiedy bylem gotowy ze swoim sprzetem i wyciagnalem glowe z pojazdu spostrzeglem za kierownica kobiete majaca dosc dziwny wyraz twarzy. podszedlem by zapytac ja czy moje parkowanie w tym miejscu stwarza jakis problem, ale to ona zaczela rozmowe pierwsza zadajac sciszonym, ale przejetym glosem pytanie:
- 'bedziesz fotografowal tego niedzwiedzia ... ?'
- ???
trzy metry przed moim samochodem leniwie czlapal wzdluz krawedzi drogi potezny czarny zwierz. zanim udalo mi sie wyjac z torby aparat pociagnal pare razy nosem, rzucil mi obojetne spojrzenie i zniknal w buszu. 

zdjecia pelikanow nie byly udane, ale moja indianska przyjaciolka uwielbiala te historyke. bialopiory ptak to bylo jej indianskie imie, niedzwiedz w wierzeniach jej plemienia symbolizuje (wsrod wielu innych rzeczy) przyjazn, a ja okazalem sie godny otrzymania wiadomosci od duchow jej przodkow ...                                                                         
wtorek, 29 stycznia 2013
olmeckie glowy
glowna arakcja parku la venta w villahermosa nie sa jednak zwierzeta - nawet nie jaguary, ale rzezby pierwszej cywilizacji ameryk - olmekow.
co najmniej trzy tysiace lat podobizny glow facetow, ktorzy podobno jako pierwsi na kontynencie amerykanskim wykombinowali, ze oplaca sie zostac posrednikami miedzy bostwami (reprezentowanymi na tym padole lez m.in przez jaguary) a wytwarzajacymi produkty pierwszej potrzeby masami wyrobnikow trwaja w sloncu i tropikalnych deszczach na wieczna rzeczy pamiatke ...


          
 


        
 


              

niedziela, 27 stycznia 2013
fotograf-amator ma niezbyt duze szanse na spotkanie oko w oko z jaguarem w srodkowo-amerykanskiej jungli. ale zawsze moze odwiedzic ktorys z parkow - np. la venta w villahermosa ...



              

sobota, 26 stycznia 2013
w promieniach zwrotnikowego slonca nawet padlinozerna caracara wydaje sie sprawiac wrazenie rozkosznego ptaszecia ...


                                      

piątek, 25 stycznia 2013
zimowe obrazki
w stylu pludniowomeksykanskim ...



           
  


               
  


                               

czwartek, 24 stycznia 2013
zmiana otoczenia ...
styczen jest jednym z tych miesiecy kiedy nie w kazdym miejscu serwuja piwo na restauracyjnym tarasie ...


                                  

piątek, 18 stycznia 2013
styczen jest tradycyjnie jednym z lepszych miesiecy na doskonalenie techniki poruszania sie po sniegu ...



                        

środa, 16 stycznia 2013
kilka impresji z parku omega. zima w kanadzie dalej wyglada jednak tak jak zima wygladac powinna ...


       
  


           
  


                  

poniedziałek, 14 stycznia 2013
Palenque
palenque to starozytne miasto majow, ktore tetnilo zyciem miedzy rokiem 200 pne a 700 ne.
znawcy piszacy przewodniki dla turystow przekonuja, ze jest to najbardziej wysublimowane architektonicznie miasteczko majow do tej pory odkryte - (odgrzebali jak dotad podobno zaledwie 10 % budowli)
odwiedzilem je glownie w nadziei na trafienie na wyprzedaz przeterminowanych kalendarzy majow po tym calym fiasku zapowiadanego przez majow na 21-go grudnia konca swiata.

i znowu sie zawiodlem ...


        
  


    
  


               
  


        
  


             
  


                      
 
niedziela, 13 stycznia 2013
krajobraz po koncu swiata ...
OK, to nie byl udany do konca koniec swiata ( ale, co sie odwlecze to nie uciecze, jak mowi ludowa madrosc), a i fotki nie sa w zupelnosci krajobrazowe, ale mam nadzieje ze oddaja moj nastroj po zejsciu na lad ...




                    
   


                               


 
1 , 2